"Nieznajomy" Harlan Coben

15.5.16


Nieznajomy to bodajże piętnasta książka Cobena, jaką miałam przyjemność przeczytać i jednocześnie trzynasta, którą mam przyjemność oglądać w prywatnej, domowej biblioteczce. Niestety, nie zachwyciła mnie tak jak inne powieści mojego ulubionego pisarza. Bo Coben zdecydowanie nim jest.

Adam wiedzie na pozór szczęśliwe życie – ma żonę, dwójkę dzieci, dobrą pracę prawnika (czemu większość bohaterów Cobena jest prawnikami lub innymi podobnymi urzędnikami?). Ale tę sielankę rozbija w drobny mak pewien nieznajomy, który oznajmia mu, że jego żona udawała ciążę, tym samym siejąc w nim ziarno zwątpienia. Adam próbuje rozmawiać o tym z żoną, ale ona spłoszona ucieka bez wyjaśnień. W tej sytuacji Adam może zrobić jedynie to, co wszyscy bohaterowie thrillerów – poprowadzić własne śledztwo.

Powiedzieć, że jestem rozczarowana tą książką, to zdecydowanie zbyt wiele, ale powiedzieć, że była bardzo dobra, także jest niedopowiedzeniem. Była przeciętna. Oczekiwałam od Cobena i Nieznajomego oderwania się od rzeczywistości, wartkiej akcji i przede wszystkim zaciekawienia. Dostałam za to dwieście stron przynudzania o idealnym życiu rodziny Price, które jak się okazało, nie było idealne, a wręcz przeszkadzało bohaterowi. Dopiero kolejne niepełne dwieście stron było satysfakcjonujących – bo w końcu zaczęło się coś dziać! Myślę, że Coben po prostu za bardzo przejechał się po opisach życia w Cedarfield. Brakowało mi dużej ilości akcji, jaka zawsze znajdowała się w książkach z serii o Myronie Bolitarze.

„Każdego dnia podejmujemy decyzje, które mają na celu chronienie naszych najbliższych, nawet jeśli to oznacza cierpienie dla innych”.

Nie mogę powiedzieć, że mi się nie podobało – uwielbiam styl pisania Harlana, uwielbiam jego intrygi – ale nie mogę też powiedzieć, że mi się podobało. Mam mieszane uczucia co do tej pozycji. Z jednej strony pół książki mnie wynudziło, z drugiej pozostałe pół nie pozwoliło mi się oderwać od lektury, zaś sama końcówka mnie zszokowała i jednocześnie zdenerwowała, bo kompletnie się tego nie spodziewałam.

Co najśmieszniejsze, podczas gdy ja zastanawiam się, czy ta książka mi się w ogóle podobała, na tyle okładki widnieje „Najlepsza powieść Harlana Cobena od czasu Nie mów nikomu”. Jako fanka oczywiście powiadam na półce własny egzemplarz Nie mów nikomu – uważam, że ma o wiele lepsze książki w swoim dorobku od debiutanckiego Nie mów nikomu, ale w życiu bym nie powiedziała, że Nieznajomy jest lepszą powieścią, nie wspominając już o najlepszej. Wręcz przeciwnie – uważam, że jest najgorszą w dorobku Cobena. Nie zawiodłam się po całej linii, ale jednak po (dużej) części tak.

Czy polecam? Oczywiście polecam wszystkie książki tego autora, a tę w szczególności osobom lubiącym stonowaną akcję i dużo obyczajówki. Osoby lubiące dużo akcji będą niezadowolone – chyba że podejdą do czytania „na chłodno”, czego ja niestety nie zrobiłam.

6/10 

Tytuł: Nieznajomy
Autor: Harlan Coben
Oryginalny tytuł: The Stranger
Przekład: Robert Waliś
Data wydania: 2016
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 415


WYZWANIA:
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu – 2,6cm | Klucznik: rodzinne historie


You Might Also Like

2 komentarze

  1. Ja w ogóle muszę sobie wrócić do Cobena. Uwieelbiam jego książki, chociaż od dawna nie miałam żadnej w ręku. Podejrzewam jednak, że jeśli Tobie jako fance się nie spodobała to ja też czułabym się zawiedziona...

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam nic autorstwa Cobena, ponieważ moja przyjaciółka po trzytygodniowym męczeniu się z jedną z jego książek stwierdziła, że większej tandety nigdy nie widziała. Dlatego też postanowiłam się trzymać od pozycji pana Harlana Cobena z daleka :)
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam na recenzję trylogii Maggie Stiefvater!

    OdpowiedzUsuń

Subscribe