"Krwawe wino" Erica Spindler [minirecenzja]

5.11.16


Tytuł: Krwawe wino
Autor: Erica Spindler
Oryginalny tytuł: Blood Vines
Przekład: Agnieszka Andrzejewska
Data wydania: 2010
Wydawnictwo: G+J książki
Liczba stron: 404

Nigdy wcześniej nie słyszałam o tej autorce, ale jeśli jej reszta książek jest tak samo dobra jak ta, to zostaję wierną czytelniczką.
Krwawe wino to naprawdę mistrzowsko poprowadzony kryminał. Pisząc recenzję dwa miesiące po przeczytaniu, wciąż pamiętam, o czym była fabuła, a także wspominam tę książkę bardzo pozytywnie. Dawno nie czytałam czegoś, co by mnie tak pozytywnie zaskoczyło w tym gatunku. Miałam wrażenie, że autorka bawiła się z czytelnikami, ciągle sprowadzając ich na zupełnie inne rozwiązania — bliższe lub dalsze prawdziwemu.
Winnice w Kalifornii są tu miłym tłem, o którym przyjemnie się czyta. Motyw miłosny, chociaż mocny, nie przytłacza. Wręcz przeciwnie — buduje momentami napięcie.
Przyjemna i emocjonująca lektura „na raz”. Podsumowując, świetnie wykreowani bohaterowie, dobrze poprowadzony wątek kryminalny, przyjemny styl pisania, od którego nie sposób było się oderwać i miło spędzony przy książce czas.
Polecam z czystym sumieniem.

Ocena: 9/10

Książka przeczytana w ramach Dyskusyjnego Klubu Książki (sierpień).

WYZWANIA:
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu  2,5


Ponownie zachęcam do polubienia mnie na FB:


You Might Also Like

0 komentarze

Subscribe