#czytelniczedylematy |10| ostatnio zdobyte

21.1.17


Z jakiegoś powodu lubicie tę serię, bo zwyczajnie ma najwięcej wyświetleń, więc skoro uzbierał mi się nawet spory stosik, pomyślałam, że znów opublikuję #czytelnicze. Tym razem mają podtytuł: ostatnio zdobyte. Prawda jest taka, że mój stos nieprzeczytanych (zarówno tych nowych, jakie dopiero będę czytać, jak i już zaczętych) wynosi dokładnie 22 książki. Ale o zaczętych i niedokończonych będzie kolejny post z serii. 



Oto cały mój stos (wiem, że leżący, ale nie mam innego słowa na to). Jak widać, są tu i nowe i starsze książki. Przyjrzyjmy się tym egzemplarzom za pomocą podziału na: zakup własny, wypożyczone z biblioteki i w jakiś sposób mi podarowane. Znów, jak w poprzednim poście #czytelniczych, zasypię was zdjęciami, bo odkryłam, że duet poduszki i miejsca przy oknie, które daje dobre światło, tworzą lepsze fotki niż robiłam zawsze. 


Zakup własny

Ostatnio coraz częściej kupuję książki. Co prawda nie mam regału z prawdziwego zdarzenia (figuruje na liście marzeń), a kilka półek, na których moje egzemplarze już powoli się nie mieszczą. 


Siostry skusiły mnie okładką. I opisem. Ale okładką chyba bardziej. Fantastyczna czerwona naklejka z cudownym napisem -50% (i dodatkowe -5% z racji posiadania karty mój Empik) przekonała mnie, że gdybym nie kupiła, to bym żałowała. Więc kupiłam. Jeszcze nie tknięta i coś czuję, że nie prędko ją przeczytam. :c

Na zdjęciu kalendarz od Miejska Biblioteka Publiczna w Gdyni. Jest niesamowity i taki śliczny. ♥

Prawo Mojżesza to najnowszy zakup i tu również była czerwona naklejka, chociaż tylko -30% (i -5 za kartę!). Same dobre recenzje krążą w Internecie, więc naprawdę jestem niesamowicie ciekawa tej pozycji. 


Świt, który nie nadejdzie czyli książkowy zakup w Biedronce. Poczeka na półce, aż przeczytam dwie inne książki autora. Jestem ciekawa, ale mam i obawy, bo z dwóch książek historycznych Mroza, jakie czytałam, jedna była świetna (W cieniu prawa), a drugiej nie dałam rady (Parabellum). 

Wotum nieufności czyli najnowsza książka Mroza, która wskoczyła na miejsce bestsellera Empiku już po kilku dniach. Pierwszych ok. 6 rozdziałów to dla mnie niezrozumiały polityczny bełkot. Ale dalej jest tylko lepiej. Namęczyłam się przez pierwszych kilkadziesiąt stron, ale było warto. Nie jestem na bieżąco z polityką i to jest głównym powodem. :c 


Istota zła to jeszcze grudniowy zakup, za który przypłaciłam chorobę w Sylwestra i Nowy Rok. Była promocja, więc jak nie kupić? Słyszałam same dobre opinie, więc liczę na dobrą lekturę, ale też będzie musiała trochę poczekać na półce. 


Z biblioteki


To mniej okazalszy stosik, ale trzy pozycje razem z innymi wyglądają znacznie groźniej. Zwłaszcza, gdy nie ma się czasu na czytanie nic. 

Prawdodziejka to pozycja jakiś czas temu głośna, więc cieszę się, że trafiła do mnie po całym medialnym szumie. Przeczytał ją mój młodszy brat i mówi, że fajna, więc myślę, że się nie zawiodę. 

Razem będzie lepiej to pierwsza książka Moyes, jaką czytam. Czytamy ją na styczniowe spotkanie DKK, więc na początku lutego pojawi się recenzja jak i kilka zdań o spotkaniu, jak ostatnio. Po autorce tak zachwalanej w każdej recenzji oczekiwałam czegoś większego, a póki co początek książki jest zwyczajnie nudny i bez żadnego wow. Oby dalej było lepiej. Albo i nie, bo lubię pisać chłodniejsze recenzje, jest wtedy więcej do napisania. ;) 

Przewieszenie czyli drugi tom trylogii o komisarzu Forście. Gdyby nie ostatnie dwa zdania Ekspozycji, z pewnością nie sięgałabym po kontynuację, bo jednak mimo Mroza, taka sensacyjna powieść to dla mnie średni ubaw. Zdecydowanie wolę sensację w wersji Cobena i chociaż Mróz spisał się jak należy, oczekiwałam od Ekspozycji czegoś więcej. Ponoć Przewieszenie jest lepsze, a i zakończenie jedynki nie daje mi spokoju, więc jak tylko skończę którąś z już zaczętych książek, od razu łapię się za tą. 



Otrzymane


I ostatni stosik, czyli książki w jakiś sposób otrzymane. Z dwóch cieszę się niesamowicie. 

Fotograf to książka dokumentalna/publicystyczna, a ja zwykle takich nie czytam. Otrzymałam ją od FanBook, w zamian za udostępnienie informacji o konkursie. I muszę przyznać, że zaczęłam czytać i naprawdę mi się podoba. Autorka jest znaną dziennikarką, a w Fotografie pisze o Cezarze, fotografie, który robił zdjęcia torturowanym przez syryjczyków ofiarom. Obawiałam się, że będzie to coś nudnego i napisanego w sposób naprawdę bardzo naukowy i mile się zaskoczyłam. 


November 9 to moja ulubiona książka Colleen Hoover wydana w Polsce. Miałam przyjemność przeczytać ją w grudniu i zdecydowanie przebiła moje ukochane Maybe someday. Niesamowita historia, którą na pewno przeczytam jeszcze nie raz i nie dwa. A wygrałam ją w konkursie organizowanym przez gdyńską bibliotekę! 

A na zdjęciu znów piękny kalendarz, który również był nagrodą. ;)

Chłopak, który stracił głowę to pozycja, którą chciałam przeczytać od momentu zapowiedzi, ale nigdy nie miałam okazji. Więc gdy taka okazja się nadarzyła, bez namysłu wymieniłam Niepokorną na Chłopaka... i teraz będę się mogła cieszyć lekturą. Dobry deal. 💪



Pochwalcie się, co wy macie w stosikach! I powiedzcie, co z mojego polecacie, bo czytaliście, lub sami macie ochotę przeczytać. ;)


Na moje nieszczęście, mam jeszcze dwie lektury do przeczytania i nie chcę ich nawet palcem tykać... Moja matura z polskiego z takim podejściem stoi pod wielkim znakiem zapytania. Nie pamiętam, kiedy ostatnio przeczytałam lekturę w całości. :o 



Miłego dnia, kochani!

You Might Also Like

13 komentarze

  1. Niestety nic stąd nie czytałam, więc ani nie polecę, ani nie odradzę. Jednakże powiem Ci, że po coś Mroza kiedyś muszę sięgnąć - czuję się jak ostatnia osoba, która nie miała w ręku jego dzieła... a słyszałam, że bardzo dobre.
    Pozdrawiam i zapraszam na recenzję "Tell Me Three Things"! pattbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja z biblioteki pożyczam tylko, gdy nic innego mi na półce nie zalega, a nie mam jak na własne książki wydać XD Ewentualnie nic w danym momencie kupić nie chcę, bo bywa i tak.
    Na mnie czeka obecnie duuużo książek: Sanders, Dukaj, Psikorski to tylko część z autorów, których dzieła u mnie zalegają. Jakoś tak się złożyło, że chwilowo mam ich nadmiar :D

    A "Prawo Mojżesza" nie powinno Cię zawieść ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wotum nieufności jest jedną z najlepszych książek Mroza ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. czytałam Prawdodziejkę i polecam! największą ochotę mam na Siostry, okładka wygląda interesująco. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. "Prawo Mojżesza" i "November 9" bardzo mi się podobały - szczególnie ta pierwsza ❤ "Chłopaka, który stracił głowę" mam w planie :)
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Żadnej z tych pozycji nie czytałam, ale kilka z nich to książki, po które mam zamiar sięgnąć :) Przeraziłaś mnie trochę tym, że „Wotum nieufności” w pierwszych rozdziałach był dla Ciebie nie zrozumiały, bo sama mam ogromne zaległości w kwestii polityki i pewnie również będę mieć problem ze zrozumieniem. Chyba na razie odpuszczę sobie tę pozycję :)
    Z perspektywy czytelnika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mróz na samym początku nie dość, że wprowadza własne partie polityczne, które trzeba ogarnąć, to i polityków z tych partii i to jest w sumie najgorsze. Całe szczęście, że na początku jest schemat z partiami, bo chyba bym nie potrafiła tego ogarnąć. Do schematu dopisałam ołówkiem imiona i nazwiska, bo gdy pojawiła się pewna scena, nie wiedziałam nawet, kto co mówi. Na samym początku trzeba się mocno skupić. Później, koło 8. rozdziału zaczyna się robić luźniej, a jeszcze dalej jest dużo lepiej. Warto przebrnąć przez pierwsze strony, bo pozycja naprawdę wartościowa. ;)

      Usuń
  7. Zdecydowanie polecam obie powieści Amy Harmon - oby spodobały się Tobie przynajmniej tak jak dla mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. "November 9" i "Prawo Mojżesza" strasznie mi się podobały. Mam nadzieję, że i tobie przypadną do gustu.

    Pozdrawiam, Natalia z bloga http://ksiazkomoaniaczka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Z twojego stosiku czytałam jedynie "Razem będzie lepiej" i bardzo mi się ta książka spodobała. Mam nadzieję, że i tobie się spodoba, nawet jeśli początek był jaki był.
    Zazdroszczę Mrozów, ja uparcie postanowiłam nie kupować książek, jeśli nie przeczytam własnych. I chociaż nie trwał w postanowieniu wystarczająco dobrze, to jednak na Mroza jeszcze poczekam. :(

    Pozdrawiam,
    Book Prisoner! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnio sama zakupiłam najnowszą książkę Mroza i czeka, aż znajdę trochę więcej czasu i po nią sięgnę. :) Czytałam również Razem będzie lepiej i mi się podobała, lekka i przyjemna, czasem zabawna. Czytałam także November 9 i byłam zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam November 9 i jest to jedna z moich ulubionych książek Colleen ♥ A Razem będzie lepiej, Prawdodziejkę i Prawo Mojżesza bardzo bym chciała przeczytać :)
    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  12. Razem będzie lepiej to piękna historia. Uwielbiam ją :)

    OdpowiedzUsuń

Subscribe