#okładkowelove |3| te ostatnio kupione, bo ładne


Okładkowelove, czyli krótko o okładkach, jakie ostatnio mnie zauroczyły i urzekły. Dziś na afiszu piękne książki, które kupiłam w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. I data 14-ego lutego nie jest tu przypadkiem. Jako że nie mam z kim spędzać Walentynek, spędzam je z książkami (jedyna właściwa i bezproblemowa miłość ♥). ;)

Kolejność przedstawionych książek jest przypadkowa i nie wpływa w żaden sposób na to, którą książkę uważam za ładniejszą. ;)



Uwielbiam minimalistyczne okładki, a jeśli zdjęcia się na siebie nakładają tak jak w Istocie zła, to dla mnie okładka jest majstersztykiem. Piękna! Książki jeszcze nie przeczytałam, ale to już kwestia czasu, bo od kilku dni mocno mnie do niej ciągnie. Wszystko jednak wskazuje na to, że okładka jest adekwatna do treści.



Mimo iż oryginalna okładka podoba mi się o wiele bardziej, nasza polska też jest piękna! Właściwie kupiłam książkę w 1/2 przez wzgląd na okładkę. Dodatkowo pasuje do treści wręcz idealnie. ☛recenzja



Piękna, minimalistyczna okładka. I tak jak poprzednia, adekwatna do treści. Niebieskie plamy idealnie oddają wątek malarstwa, przez co okładka jeszcze bardziej zyskuje! Jedynie ta kremowa żółć mi tu wadzi, ale w ogólnej ocenie całość prezentuje się subtelnie. A treść jest równie piękna co okładka. (Recenzja niebawem!)



Kupiłam Siostry za sprawą okładki i opisu. Niebieski z żółtym idealnie się tu uzupełniają. Jest tajemniczo i jednocześnie minimalistycznie. Czy okładka oddaje treść? Tego jeszcze nie wiem, dopiero ją zaczęłam. Książka jest świetnie wydana. Mimo formatu mniejszego o jakiś centymetr od znaczniej większości książek, wydanie ma mnóstwo zalet. W tym to, że śmiało można szeroko otworzyć strony bez obaw o załamany grzbiet!


A jak prezentują się wasze okładkowelove z tych kupionych ostatnio? Kupujecie czasem książki tylko przez wzgląd na okładkę? 


11 komentarzy:

  1. Mnie o to nie musisz pytać, mam przynajmniej pięć książek na półce, które kupilam ze względu na okładkę. Ciekawe, czy kiedyś przeczytam :P Czyśbyś kupiła Istotę zła w Empiku? Udało mi się ją dorwać chyba za 25 zł? Wydanie piękne, w twardej oprawie... chociaż wolę miękkie okładki zazwyczaj. Margo też bardzo mi się podoba i chętnie bym ją przeczytała, swoją drogą.

    Poza tym śliczne tło i ładnie Ci te zdjęcia wyszły :) Najładniejsza jaką ja zakupiłam ostatnio? Hm... jakiś czas temu dostałam od Vesper Frankenstaina. Nie dość, że okładka przepiękna to ilustracje w środku... wow. Ciągle ją macam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odkąd jest karta mój empik, Empik ma naprawdę mnóstwo fajnych promocji i zaczyna mi już brakować miejsca na półkach!
      Dziękuję! A to wydanie sobie sprawdzę, skoro takie piękne. ;)

      Usuń
  2. Mam Margo na półce, okładka faktycznie dobra, a w dotyku również :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja na tę żółć na okładce "Prawa Mojżesza" nie mogę się patrzeć ;/. Strasznie to razi moje poczucie estetyki. Gdyby nie to, okładka byłaby faktycznie piękna.
    Czy kupuję książki tylko ze względu na okładkę? Nie, ale w głównej mierze to ładne wydania zwracają moją uwagę. Jeśli opis mnie zainteresuję, to czytam :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te kolory naprawdę średnio ze sobą wyglądają, no ale cóż... Książka i tak prezentuje się świetnie. ;)
      Okładka i opis to u mnie podstawa, przy zakupie książki. A jeszcze jak ma dobre recenzje, to naprawdę trudno mi się powstrzymać. :D

      Usuń
  4. Wygląda na to, że jeśli chodzi o wrażenia estetyczne mamy zdecydowanie inny gust, żadna z tych okładek mi się nie podoba (może tylko Siostry kupiłabym ze względu na okładkę). Za to treściowo jest dobrze :) Margo uwielbiam! Prawo Mojżesza też :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękne zdjęcia, dzięki którym z wielką chęcią sięgnęłabym po każdą z tych książek :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki Tobie czuję się trochę mniej beznadziejnie przez to, że większość moich książkowych zakupów zależna jest od okładki. No ale jak nie mogę od niej oderwać wzroku, a i opis wydaje sie ciekawy, to muszę ją mieć :D z wymienionych przez Ciebie książek najbardziej podoba mi się "istota zła" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, to teraz dzięki Tobie ja również czuję się trochę lepiej! :D

      Usuń
  7. Istota zła i Margo mają świetne okładki! Przyglądając się bardziej "Prawu Mojżesza" i "Sistrom" stwierdziłam, że też nie są złe :D Nie pamiętam, czy kupiłam kiedyś książkę, ze względu na okładkę, ale jestem skłonna to zrobić, znając siebie :D

    Pozdrawiam, Oliwia :")
    Zjadam Szminkę

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.