"Astrologiczny przewodnik po złamanych sercach" Silvia Zucca

28.3.17


Stosunkowo długo się zabierałam do zrecenzowania tej książki. Nie bardzo wiedziałam, jak ją ocenić, ani co o niej sądzę. Wciąż nie jestem do końca tego pewna, ale może moje wątpliwości rozwieją się w trakcie pisania. 

Alice Bassi ma trzydzieści lat (ale ciągle zachowuje się jak nastolatka przed okresem), pracuje w lokalnej telewizji i wciąż szuka swojej wielkiej miłości. I wciąż spotykają ją niepowodzenia na tym polu. Jej były chłopak, z którym spotykała się aż pięć lat, niebawem zostanie ojcem, o czym aktualnie będąc jej przyjacielem nic jej nie powiedział. W stacji pojawia się Davide Nardi, który ma za zadanie zreorganizować ekipę i uchronić stację przed upadkiem. Davide jednocześnie drażni i fascynuje Alice. Alice za sprawą przyjaciela Tia zaczyna się interesować astrologią i horoskopami. To staje się wręcz jej obsesją. Porównuje horoskopy przed każdą randką i to na ich podstawie wybiera partnerów. 

Zatracić się w gwiazdach, to jak wziąć za rękę własną duszę i zrozumieć, dokąd chce się dotrzeć.

Zacznę może od plusów. Niewątpliwie największym atutem Astrologicznego przewodnika po złamanych sercach jest wątek niepowodzeń miłosnych. Były chłopak, Alejandro, Luke, Davide... Jest ich całkiem sporo. Szukanie na siłę miłości jest tu bardzo dobrze przestawione. Sprawia bohaterce mnóstwo problemów. 

Czyta się szybko, przyjemnie i z zaciekawieniem. Naprawdę byłam ciekawa, jak rozwinie się wątek relacji Alice z Davidem oraz innych jej miłostek. Miejscami jest zabawnie, miejscami poważnie.

Każdy z nas może być szczęśliwy na swój sposób. Nigdzie nie jest zapisane, a już na pewno nie w gwiazdach, że wszyscy znajdą miłość.

Niestety, główna bohaterka jest jedną z najbardziej irytujących, o jakich zdarzyło mi się czytać. Co chwilę jest inna, zachowuje się raz tak, raz siak. Jest niewyraźna, głupia i naiwna. Jej podejście do przyjaźni z Tio jest śmiechu warte. Tio mówi jej coś prosto z serca, a ona strzela fochy, bo tak. Gdyby nie ciekawość, jak to w końcu wyjdzie z tą jej miłością, dawno przestałabym czytać. Alice jest zwyczajnie źle wykreowana. Zachowuje się irracjonalnie, często wręcz dziecinnie.

Mimo tego, że otoczka gwiazd i horoskopów ciekawie współgra z romansami, miejscami było tego aż za wiele. Wenus w Jowiszu i inne takie określenia były dla mnie jak czarna magia i... właściwie połowy z nich nie rozumiałam. Książka jest tym aż przeładowana. A ta dzika fascynacja tym Alice, jedynie mnie przerażała. 

W rzeczywistości spadające gwiazdy nie są prawdziwymi gwiazdami. Nazywają się Perseidami i są niczym innym jak drobinkami pyłu, które spalają się pod wpływem prędkości.

Jest tu pewien powiew świeżości, jeśli chodzi o element romansu. Nie ma tu jednego obiektu westchnień, z którym wątek ciągnie się cały czas. Alice skupia swoją uwagę na wielu mężczyznach. To naprawdę ciekawy zabieg i polecam sięgnąć po tę książkę tylko dla tej jednej rzeczy. 

Astrologiczny przewodnik po złamanych sercach to przyjemna i lekka książka, która ma zarówno wady jak i zalety. Będzie dobrą lekturą na deszczowy dzień lub w innym momencie, gdy chce się coś niezobowiązującego i mało ambitnego.

6/10

Astrologiczny przewodnik po złamanych sercach
Silvia Zucca
tł. Karolina Stańczyk
wyd. MUZA, 2017
560 stron

You Might Also Like

1 komentarze

Subscribe