Seria z Chyłką i Zordonem [R.Mróz]

25.3.17


Zima powoli się kończy, więc najwyższa pora wspomnieć znów o Mrozie, tym razem o serii, o której zawsze brakowało mi słów do opisania. Mowa oczywiście o serii z Joanną Chyłką i Kordianem (Zordonem) Oryńskim, na której punkcie zwariowałam już przy pierwszym tomie. A uwierzcie, jest o czym pisać!

Seria z Chyłką i Zordonem:
Kasacja | Zaginięcie | Rewizja | Immunitet | Inwigilacja


Gdy zamawiałam w ciemno Kasację, sugerując się jedynie coraz sławniejszym nazwiskiem autora, miałam niesamowicie wielkie obawy. A co, jeśli się nie spodoba? To w końcu polski autor! Polski! A wtedy jeszcze byłam na etapie czytania jedynie Szczygielskiego z polskich pisarzy. Bałam się, że nie podejdzie mi styl pisania, że historia mi się nie spodoba, no i hej, to thriller prawniczy, więc tematu też się bałam. Okazało się jednak, że to jedna z tych wielkich miłości książkowych. 

Kordian Oryński rozpoczyna aplikację w kancelarii Żelazny&McVay i już przed budynkiem poznaje bardzo bezpośrednią, bezkompromisową i bardzo trudną w obyciu Joannę Chyłkę. Która niemalże na samym początku ich znajomości nadaje mu wdzięczne miano Zordona. Kordian niesamowicie urzekł mnie swoją ciapowatością, ale jednocześnie i uporem, w stosunku do Chyłki. Ona natomiast wręcz zabija mnie swoim sarkastycznym humorem. A z tomu na tom, żarciki w stylu Chyłki udzielają się Zordonowi coraz bardziej.

— Jesteś moim murzynem Zordon — odparła. — To jest ważniejsze niż wszystko inne.

Każdy tom to odrębna historia pod względem prawniczym, ale całość pod względem prywatności bohaterów. Z każdym tomem autor odkrywa coraz więcej kart z ich przeszłości, nie szczędząc im problemów do rozwiązywania. Za każdym razem mamy do czynienia z sytuacją, w której nic nie jest jasne. W Kasacji Piotr Langer nie przyznaje się do morderstwa, ale też nie zaprzecza, że go dokonał. Spędził 10 dni zamknięty w mieszkaniu ze zwłokami. W Zaginięcu trzyletnia dziewczynka zniknęła z domu mimo włączonego alarmu. W Rewizji Chyłka broni cygana, który jest podejrzany o zamordowanie córki i żony. Głównym podejrzanym w Immunitecie jest sędzia Trybunału Konstytucyjnego, który zaprzecza zabójstwu, mimo że wszystkie ślady wskazują, że tego dokonał. W ostatnim (jak na razie) tomie, Inwigilacji, podejrzany jest muzułmaninem. Sprawa od początku wygląda podejrzanie. 

— Kiedy życie rzuca ci kłody pod nogi, zacznij budować z nich schody. Zajdziesz wysoko.
— Kto tak mówi?
— Ja.

Prawo, jak sama nazwa thrillerów prawniczych wskazuje, to główny motyw każdej powieści. I wierzcie mi, nie trzeba się orientować w tym wszystkim, aby zrozumieć, o co biega. Remigiusz Mróz zgrabnie przeprowadza czytelnika przez wszystkie przepisy prawne i wynikające z nich rzeczy. Pisze o tym prosto i jasno, więc każdy jest w stanie spokojnie i z przyjemnością czytać tę serię. 

— Depnij trochę, Zordon.
— Nie mogę.
— Co cię, kuźwa, powstrzymuje?
— Globalna polityka i światowe trendy.

Już od pierwszych stron Kasacji byłam zachwycona lekkim stylem pisania. Mróz nie przesadza z opisami, potyczki słowne Zordona i Chyłki dodają całości niepowtarzalnego uroku. Bardzo podoba mi się kierunek, w jakim (w końcu!) idzie ich znajomość. Nie byłabym sobą, jakbym też nie dodała, że tak jak Zordon uwielbiam smakowe kawy (zwłaszcza karmelowe macchiato z Costy, które pojawiło się w Inwigilacji). 

Autor ma irytujący, ale i podsycający zaciekawienie nawyk zrzucania na czytelnika bomby na (przed)ostatniej stronie. Jednocześnie chce się krzyczeć, no bo jak to mogło się tak skończyć?!, ale i z niecierpliwością oczekuje się kolejnej części. Nie można też nie wspomnieć o cudownej szacie graficznej całej serii. Podoba mi się, że grafik trzyma się jednego szablonu, że każda okładka pasuje do reszty.

Inwigilacja aktualnie zajmuje najwięcej miejsca w moim sercu. Poziom, na jaki w końcu wskoczyła relacja Zordona i Chyłki jest satysfakcjonujący, humor coraz lepszy i emocji coraz więcej. Nic dodać, nic ująć. 

O całej serii można mówić godzinami, ale niestety tylko wtedy, jak i inni wiedzą, o co chodzi. Być może wcale was nie zachęciłam, bo ciężko mi z reguły pisać o rzeczach, które uwielbiam — brakuje mi słów, na opisanie tego w taki sposób, jakbym chciała. Nie pozostaje wam nic innego, jak samemu sprawdzić, o co tyle (zasłużonego, a jakże) szumu. :) 



W marcu w końcu skończyłam Immunitet, który wcześniej z przyczyn niezależnych musiałam upchnąć na półce. A także przeczytałam z zapartym tchem Inwigilację. Czekanie na kolejny tom mnie zabije... ;___;
Olimpiada czytelnicza (Immunitet — 644 str. | Inwigilacja — 588 str.)
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu 4 cm, 3,8 cm
Czytam, bo polskie

You Might Also Like

6 komentarze

  1. Autor ma fantastyczną rękę do tworzenia realistycznych fabuł. Nie ma się co dziwić, że podbił tyle serc :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Do Remigiusza Mroza byłem nastawiony bardzo negatywnie. Po przeczytaniu "Świtu, który nie nadejdzie" zmieniłem zdanie. Mam zamiar kiedyś zabrać się za "Kasację", która stoi u mnie na półce.

    http://maasonpl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja również uwielbiam tę serię! Niedawno skończyłam "Immunitet" i nie mogę się doczekać, kiedy w moje ręce trafi "Inwigilacja". Żałuję tylko, że czytam tę serię w postaci e-booków, bo pięknie te książki wyglądają razem <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jestem jedynie po Kasacji dopiero, ale chyba muszę szybko sięgnąć po kolejne tomy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tym razem się różnimy. Przeczytałam tylko Kasację. Oceniłam ją nawet dobrze, bo czytało mi się ją bardzo szybko. Jednak zupełnie odbiegała ona jak dla mnie od realiów polskich, była często taka zamerykanizowana, a język bohaterów na siłę taki... kól? Nie wiem, jak to opisać. Ale, powiedziałam, dam szansę. Kupiłam jakiś czas temu Zaginięcie. Ale potem wyszła na jaw ta cała akcja z Ove i Wyspami owczymi i niestety... ja podziękuję za takiego autora. Trochę mi się ten Mróz jest przejadł, a ilość książek jakie wydaje jest dla mnie dziwnie podejrzliwe :P Wolę niecierpliwie czekać na książkę mojego ulubionego pisarza nawet rok :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham humor pana Mroza i całą relację Chyłki z Zordonem! Cieszę się, że spodobała ci się ta seria i że nie zawiodłaś się na naszym rodzimym autorze.:)

    http://oddam-ci-ksiazke.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Subscribe