"Niepokorna" Madeline Sheehan

16.1.17


Na Niepokorną skusiłam się ze względu na temat gangów motocyklowych — liczyłam więc na dobry erotyk z ciekawą fabułą. I chociaż od przeczytania minął już miesiąc, wciąż czuję po tej książce niesmak.

Eva Fox jest córką prezesa Srebrzystych Demonów, zaś Deuce West, starszy od niej o ponad dwadzieścia lat, przewodniczy Jeźdźcom z Piekła Rodem. Oboje nie powinni nawet ze sobą rozmawiać, gdyż oba te środowiska harleyowców są do siebie wrogo nastawione, ale połączyła ich pewna więź.

Od samego początku nie cierpiałam Evy i wiedziałam, że będzie zwyczajną idiotką — i wiele się nie pomyliłam. Za to polubiłam młodego Deuca — czego niestety nie mogę powiedzieć o starszym Deuce'u. Przyznam szczerze, że niewiele pamiętam z tej lektury — pozostał mi jedynie niesmak po sposobie, w jaki wszyscy zgodnie traktowali tam kobiety. Nazywanie swoich kobiet/żon „sukami” było tam czymś zupełnie zwyczajnym, podobnie jak traktowanie ich przedmiotowo. Podczas gdy matki ich dzieci siedziały w domach i nie miały wstępu do siedziby gangów, mężczyźni zabawiali się z innymi.

Jedyne, co nawet podobało mi się w Niepokornej, to rozłożenie w czasie relacji Evy i Deuca. Na dobrą sprawę widywali się co kilka lat i wciąż kochali się tak samo, chociaż niekoniecznie się do tego przyznawali. Trwające w międzyczasie związki Evy dodawały temu swego rodzaju oczekiwania na to, w jaki sposób jej losy znów splotą się z Deuce'm. Chociaż osobiście najbardziej ze wszystkich bohaterów polubiłam męża jej najlepszej przyjaciółki, z którym Eva, za sprawą niejako szantażu, miała naprawdę gwałtowny i gorący romans. I którego imienia nie pamiętam, co jedynie potwierdza, jak bardzo ta powieść jest mi w zasadzie obojętna. Jednak ta postać, mimo swojego bestialskiego zachowania, wydała mi się o wiele lepsza od pozostałych. Zabieg rozciągnięcia akcji na przestrzeni kilkudziesięciu lat był strzałem w dziesiątkę. Strzałem, który jednak nie zaciera olbrzymiego niesmaku.

Styl Madeline Sheehan również nie przypadł mi do gustu. Jest zdecydowanie zbyt wulgarny. A cała książka jest napisana w taki sposób, że wydaje się, jakby wszyscy wokół akceptowali i aprobowali taki a nie inny sposób traktowania kobiet. Słowo „suka”, występujące właściwie co kilka stron, a czasem po kilka razy na jednej, jest tu traktowane jako zwyczajne, codzienne i pozytywne. A mnie za każdym razem, mówiąc kolokwialnie i dość lekko, wkurwiało. To wyszło daleko poza granicę irytacji.

Co do elementów erotyku — sceny seksu nie były aż tak żenujące i żałosne jak w większości wypuszczonych na rynku ostatnimi czasy erotyków. Nie były śmieszne, chociaż dobre też nie. Były mi całkowicie obojętne, mimo otoczki brutalności i bestialstwa.

Mimo, że na łamach tych trzystu-dwudziestu stron wciąż coś się działo (bo akcji było naprawdę dużo i naprawdę nie da się powiedzieć, że była to nudna lektura), wulgarny i niezbyt przyjemny w odbiorze styl autorki, uważam tę książkę za złą. Głównie przez spaczony obraz traktowania kobiet. I fakt, że pomimo ciągłego poniżania tych niewinnych matek, córek, żon, autorka opisuje to jak coś dobrego — czym zdecydowanie nie jest.

Podsumowując, książka jest wyjątkowo niesmaczna, zła i nie polecam jej absolutnie nikomu, nawet mimo tych dwóch plusów, jakimi jest akcja i rozciągnięcie w czasie fabuły.


3/10

[moja ocena jest taka, a nie inna, gdyż na 2/10 oceniłam Collide i Pięknego drania, a uważam te dwie pozycje za znacznie gorsze od Niepokornej]

Tytuł: Niepokorna
Autor: Madeline Sheehan
Oryginalny tytuł: Undeniable
Przekład: Jan Stecki
Data wydania: 2016
Wydawnictwo: Czwarta strona
Liczba stron: 320

You Might Also Like

9 komentarze

  1. Chciałam przeczytać tę książkę, ale twoja recenzja ostudziła mój zapał. Chociaż intryguje mnie ta różnica wieku między bohaterami (jeszcze z tak dużą się nie spotkałam) i rozłożenie w czasie, to mogłoby być coś ciekawego. W sumie, a co mi tam, przeczytam ją. Najwyżej dam upust swoim emocjom w recenzji ;D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śmiało! Jestem ciekawa, jak ją odbierzesz. :D Ta różnica wieku była tu akurat ciekawym elementem, a zwłaszcza ich pierwsze lata znajomości. ;)

      Usuń
  2. Chyba daruje sobie książkę na jakiś czas.
    Pozdrawiam
    Biblioteka Tajemnic

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie przepadam za typowymi erotykami, więc aby sięgnąć po taką książkę musiałaby mnie naprawdę zaciekawić, w przypadku książki Niepokornej, jakoś mnie nie zainteresowała, ale chyba nie mam czego żałować. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że tak słabo wypadła w Twoich oczach. Mi jednak ta historia przypadła do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety chyba nie moje klimaty ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mogę przybić z Tobą wirtualną piątkę. Wszystko co napisałaś jest jak moja własna opinia, dosłownie. Książka bardzo słaba i również nie polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten zbyt brutalny język może być zakałą całej powieści. Szkoda, że właśnie taką formę ma ta publikacja. Nie mam jej obecnie w planach. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Madeline Sheehan dobrze odwzorowała środowisko gangów, tam się nikt nie pieści i nie używa poezji do wyznawania uczuć. Co za tym idzie wydźwięk powieści jest mało smaczny i szokuje :) To bez wątpienia książką dla dorosłych, odpornych czytelników, którzy nie będą w niej szukać wzoru do naśladowania.

    OdpowiedzUsuń

Subscribe