Cele i wyzwania na 2019 rok

3.1.19


Po raz kolejny stawiam sobie cele i wyzwania na nowy rok. Po raz kolejny wiedząc, że jak w zeszłym roku nie wyjdzie, to pewnie i w tym też nie. Tym razem jednak doszłam do fajnego wniosku: ja biorę udział w tylu wyzwaniach nie dla tego, by koniecznie je zaliczyć i chwalić się przed wszystkimi, ale by... po prostu dobrze się bawić, a przy tym rozwijać, bo narzucam sobie czasem takie cele, które ciężko wykonać, ale gdy już to się zrobi, satysfakcja jest ogromna. No i dziś znów pokazuję wam, jak wielu wyzwań się podejmuję. 


MOJE WŁASNE 10 PUNKTÓW

W zeszłym roku to się świetnie sprawdziło, serio. Co prawda zaliczyłam tylko pięć punktów, ale do każdego pozostałego miałam zaczętą książkę. Gdyby rok trwał dwa lata, to pewnie by się udało. ;) W 2019 powtórzyłam te punkty, których nie udało mi się zaliczyć i dopisałam nowe. Oto one: 

1. Książka po angielsku
(planuję skończyć cudowne Aristotle and Dante Discover the Secrets of the Universe, a w drodze do mnie są trzy tomy The Hunger Games w nowych, pięknych wydaniach – już się nie mogę doczekać!)
2. Debiut znanego mi już autora
(w dalszym ciągu chciałabym tutaj zaliczyć Sandersonem, ale w związku z innym wyzwaniem, podejrzewam, że pojawi się tu Coben)
3. Auto/biografia
(czyli może skończę Moją prawdę Mike'a Tysona)
4. Książka mająca ponad 800 stron
(jak w zeszłym roku, Dwór Skrzydeł i Zguby, albo w końcu zabiorę się za Wzgórze psów)
5. Kiedyś zaczęta, ale nie skończona
(czy Król Twardocha w końcu doczeka się, aż go doczytam?)
6. Trylogia
(tutaj woła mnie z półki trylogia Krucze pierścienie, ale powoli zbieram tomy Odcieni magii, więc może nawet uda mi się przeczytać obie te trylogie)
7. Książka autora, który pochodzi spoza Europy i Ameryki
(tu poszłam sobie na łatwiznę, bo jestem w trakcie czytania Cuda za rogiem japońskiego pisarza, ale cii)
8. Książka podróżnicza
(tutaj chciałabym przeczytać coś od Martyny Wojciechowskiej, albo ponownie sięgnąć po Cejrowskiego)
9. Książka z wątkiem LGBT
(Aristotle and Dante... pasują mi tu idealnie, ale chciałabym do każdego punktu mieć inną pozycję, więc jeśli polecacie jakąś świetną pozycję z takim elementem, to śmiało dajcie znać!)
10. Książka wstydu, czyli taka z mojej biblioteczki, którą przeczytał szybciej ode mnie tata lub mój brat
(tutaj mogę mieć Black out, Królów przeklętych, Marzyciela... i jeszcze kilka, jest w czym wybierać)

Jako że jestem ambitna (albo naiwna, że w to wierzę), to gdybym zaliczyła wszystkie punkty dość szybko, przygotowałam sobie jeszcze pięć EXTRA PUNKTÓW, oto one:
❖ książka Stephena Kinga (na półce czeka Outsider, czaję się również na Uniesienie, a w planach mam Sklepik z marzeniami)
❖ książka z działu Empiku 6-8 lub 9-12, w skrócie: dla młodszych (tutaj od razu się przyznam, że chcę przeczytać Krainę opowieści, którą już od jakiegoś czasu mam w domu)
❖ książka Neila Gaimana (łączy się to z jednym z moich priorytetów, o których za moment, czyli Amerykańscy bogowie, lub w końcu doczytam Mitologię nordycką)
❖ książka, którą już kiedyś przeczytałam (tutaj woła mnie z półki Nocny film i dylogia Szóstki wron)
❖ książka polskiej autorki (nie autora!, czyli może w końcu sięgnę po Motylka)


PRIORYTETY NA 2019

Jak w zeszłym roku, ułożyłam małą listę tego, co koniecznie i choćby nie wiem co, to muszę przeczytać (lub dokończyć). I wygląda ona następująco:
❖ Lincoln w Bardo
❖ Outsider
❖ Ślepnąc od świateł
❖ Król
❖ Marzyciel 
❖ Nikt nie idzie
❖ Pani wyrocznia
❖ Tatuażysta z Auschwitz
❖ Mroczniejszy odcień magii
❖ Aristotle and Dante...
Lista priorytetów się na tym nie kończy, istnieje jeszcze podlista z innymi, które 1) muszę dokończyć i 2) muszę przeczytać. Ale może nie będę tego wszystkiego wypisywać. 


COBEN NA CAŁY ROK

Czyli plan, by czytać minimum jedną książkę Cobena na miesiąc, z czego priorytetem jest moja najulubieńsza seria z Myronem, bo wydaje mi się, że chyba nie czytałam 2/3 początkowych tomów. Daje nam to min, 12 tytułów, a do tego zakładam, że dokończę Nie odpuszczaj i przeczytam coś nowego, co na bank pojawi się w 2019 roku. 2019 będzie dla mnie rokiem z Cobenem ♥


#WBBINGO

Olga z Wielkiego Buka wykazała się w tym roku wielką kreatywnością, tworząc książkowe BINGO! No i nie byłabym sobą, jakbym nie zdecydowała brać udziału we wszystkich trzech wariantach. A oto i one: 


Mam już na oku rządki, które będę próbowała zdobyć, ale przyznam od razu szczerze, że w dodatkowym, tym z autorami, miałam nieco problemu, bo w każdym rzędzie ktoś mi nie pasuje (m.in. Bonda, Christie, Tolkien). Zobaczymy, co z tego wyjdzie. 


52 KSIĄŻKI

Czyli wyzwanie z Facebooka, a którym już po raz trzeci biorę udział. Przy tych celach, jakie sobie zakładam, zrealizowanie go nie powinno sprawić mi trudności, ale wiadomo jak jest... czyli niepewnie. ;) 


PRZECZYTAM TYLE, ILE MAM WZROSTU

W tym roku u Karoliny jeszcze nie pojawiła się informacja o kontynuowaniu wyzwania w 2019, ale wierzę, że jeszcze się pojawi. Mierzenie grzbietów już weszło mi w nawyk, a do tego chciałabym w końcu zaliczyć to wyzwanie. Więc uznajmy, że nawet jeśli w tym roku Karolina go nie zorganizuje, to i tak zrobię je dla samej siebie. 


SERIALOWE WYZWANIE

Tak jak i w zeszłym roku, biorę udział w wyzwaniu od (tym razem grupy, nie portalu) Serialomaniaka. Rok 2018 zaliczyłam 32 punktami – czyli nie tak źle jak na osobę w serialach początkującą. W tym roku liczę, że pójdzie mi lepiej. 
Kilka punktów wydaje się dla mnie nie do zrobienia, ale zobaczymy później. 



100 TYTUŁÓW BBC

Czyli jak zawsze, moje życiowe wyzwanie, którego postępy monitoruję tutaj > klik. Kiedyś się uda. 



A wy w jakich wyzwaniach planujecie brać udział? 


You Might Also Like

3 komentarze

  1. Wszystko super zaplanowane :) Jestem pod wrażeniem. Jednym z moich celów na nowy rok jest wymyślić nowe eventy firmowe tak aby mój szef był zadowolony z moich pomysłów i zaangażowania.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie planuję brać udziału w wyzwaniach :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja w tym roku odpuszczam większość wyzwań - zrobiłam jedno własne chyba z trzydziestoma punktami i zobaczymy jak wyjdzie :)
    Tego wyzwania serialowego na pewno bym nie zrealizowała. Niektóre punkty dość ciężkie.
    Życzę Ci powodzenia w realizacji planów!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Subscribe