Wiosenny book TAG

6.4.17



Jako osoba z Trójmiasta, śmieję się za każdym razem, gdy widzę book TAG, no bo po prostu TAG to Tylko Arka Gdynia. 😂 Ale zdarzają się takie, na które mam ochotę odpowiedzieć, więc serdecznie zapraszam na trzeci taki post u mnie.

|| poprzednie tagi: Niepopularne opinie o popularnych książkach | Courtship book tag ||


1. Bociany

czyli książka do której co roku wracasz.


Maybe Someday — niesamowita powieść, głównie ze względu na to, jaką historię opisuje. Pokazuje w sposób piękny, że czasem naprawdę można kochać dwie osoby — osoby ważne i istotne. I przede wszystkim ma cudowną ścieżkę dźwiękową. Doświadczenie czytania tekstu, który powstawał na łamach strony i jednoczesnego słuchania nagranej piosenki — niesamowite. Odkąd ją kupiłam, przeczytałam już chyba cztery razy. Moja ulubiona powieść CoHo. W dodatku cieszę się egzemplarzem z autografem. :D 



2. Przebiśnieg

czyli pierwsza książka, którą przeczytałaś tej wiosny.

Kiedy zaczęła się wiosna? Szczerze mówiąc ciężko mi było sobie to przypomnieć, alee... Prześledziłam mój bookstagram i doszłam do tego, że pierwszą książką tej wiosny był... Czas żniw! Mój egzemplarz poszedł w świat, by inni też mogli poznać tę świetną książkę, więc musicie się zadowolić zdjęciem tomu drugiego, który zaczęłam już czytać. Nie mogę się jednak wbić w rytm, więc chyba czytanie jej zajmie mi troszkę więcej czasu, niż podejrzewałam.


3. Marzanna

czyli książka-rozczarowanie, którą z chęcią byś utopiła.

To zdecydowanie Jak cię zabić, kochanie? Alka Rogozińskiego. Oddałam tę książkę do biblioteki przy najbliższej okazji. Dlatego też nie mam jej zdjęcia. Bardzo nie lubię, gdy humor w książce jest wciskany na siłę w każde zdanie, a tutaj niestety tak było. 




4. Motyl

czyli nowo odkryty autor, którego pokochałaś.

Samantha Shannon z Czasem żniw. Absolutnie jestem zachwycona stworzonym światem, stylem pisania autorki, bohaterami... wszystkim!
Drugim autorem, jakiego odkrywam tej wiosny, jest Benjamin Alire Saenz. Inne zasady lata to podobno wyjątkowa powieść z niezwykłym przekazem. Strasznie trudno było ją zdobyć — w żadnej księgarni już jej nie było, zwyczajnie skończył się nakład. Musiałam szukać na grupach fejsbukowych do wymiany książek. Miałam niesamowite szczęście, że udało mi się za nią wymienić. Zaczęłam już czytać i po dziewiątym rozdziale widzę, że szczególnie zachwycająco napisana nie jest, ale to zaledwie początek, więc szczerze wierzę, że sama historia jeszcze mnie zachwyci.




5. Krokus

czyli piękna i wyjątkowa książka.

Mleko i miód — podobno wyjątkowa książka, która jednak ma nie tylko swoich wielbicieli, ale i przeciwników. Mam ją od wczoraj — skusiłam się, bo była promocja. Samej polskiej wersji bym nie kupiła — ale dwujęzyczna w tej samej cenie, co polska? Jak mogłam nie kupić?
Ktoś w recenzji napisał, że jak już kupować, to tylko dwujęzyczną, bo polska się nie opłaca. I ten ktoś miał stuprocentową rację.
Wiersze Rupi są niesamowite, ale żadne tłumaczenie nie odda ich piękna. Jestem tą książką urzeczona, zachwycona i po prostu w niej zakochana. Jest cudownie wydana, ma cudowną treść i niesamowity przekaz.
Nienawidzę poezji, ale Rupi Kaur do mnie trafiła. Prosto w serce, swoją bezpośredniością i prostotą słów. I pięknymi ilustracjami. I emocjami, które niemalże wypływają z każdego wiersza. To dla mnie nowy wymiar poezji — coś zupełnie różnego od tego, co każą nam analizować w szkole. Coś pięknego. Jestem zachwycona.




6. Zawilec

czyli książka, którą spotykasz wszędzie.

Na bookstagramie ostatnio głośno o wielu pozycjach. Powyżej pisałam już o jednej, więc... Napiszę o innej. Kupiłam Zakazane życzenie, bo zbiera same naprawdę dobre recenzje, a do tego naprawdę podoba mi się motyw wykorzystywania baśni do książek. Kupiłam więc i planuję przeczytać — ta okładka gości na każdym bookstagramie, to i na moim gościć będzie. :)
Dodatkowo na zdjęciu znajduje się niesamowity, zachwycający, chwytający za serce, emocjonujący i wręcz cudowny Dwór mgieł i furii — książka, na punkcie której oszalałam. Totalnie. I nie tylko ja — a kto jeszcze nie czytał, ten frajer i koniecznie musi nadrobić. ;)
Wykorzystałam więc do tego punktu dwie powieści oparte na znanych baśniach/mitach.


7. Cudowne skowronki

czyli osoby, które nominuję do tagu!

A tutaj pełna dowolność, odpowiadajcie na ten tag, jeśli macie ochotę. :)



Podoba Wam się taki styl zdjęć? Kombinuję, próbuję, inspiruję się i do tej pory średnio mi to wychodziło, ale zainspirowana Junkie spróbowałam czegoś takiego. Powiedzcie mi: udało mi się? Jest w tym "coś"? :(

You Might Also Like

8 komentarze

  1. Śliczne te zdjęcia do postu <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Inspirowane mistrzynią Junkie <3

      Usuń
  2. Maybe someday to rzeczywiście piękna książka i narobiłaś mi ochoty na jej odświeżenie :D W planie mam zabrać się za Dwór cierni i róż, aktualnie czytam drugi tom Szklanego tronu i bardzo polubiłam autorkę. Tak samo mało mi Samanthy Shannon, jestem świeżo po lekturze drugiego tomu Czasu żniw i czekam teraz na kolejny ♥
    Pozdrawiam ♥
    Bądź tu teraz

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zdjęcia!!!
    ACOTAR <3

    Pozdrawiam
    toreador-nottoread.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne zdjęcia <3 Chociaż mnie podobają się te na jasnych tłach :) Inne zasady lata jest napisane prosto, ale mnie sama historia urzekła. Być może Ciebie nie zachwyci, trudno. Ale fajnie, że ją masz, rzeczywiście trudno ją zdobyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam warunków do robienia zdjęć na białym tle i trochę nad tym ubolewam, ale w sumie dzięki temu dywanowi tworzę jakiś swój własny styl. Muszę tylko pamiętać, że mam być konsekwentna i nie wyskakiwać z fotą na innym tle, a z tym gorzej. :D
      Fabularnie jest świetnie i więcej niż świetnie! Tylko język strasznie prosty, co nieco ujmuje książce, ale dzięki temu szybko się czyta. Wszystko ma swoje plusy i minusy. Póki co po części pierwszej jestem zadowolona, podoba mi się. :D

      Usuń
  5. Inne zasady lata nie jest zachwycająco napisana, ale ten prosty styl dodaje książce uroku, idealnie pasuje do całej historii. Powieść podobała mi się przeogromnie i szkoda, że tak trudno ją dostać :/
    Na "Zakazane życzenie" mam wielką ochotę. Mam nadzieję, że wkrótce uda mi się ją przeczytać :)
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdjęcia bardzo przypadły mi do gustu :)
    Również uwielbiam Maybe Someday. Przeczytałam niemal wszystkie książki tej autorki, ale ta nadal pozostaje moją ulubioną, to właśnie dzięki niej zaczęłam pałać sympatią do twórczości autorki.
    "Mleko i miód" to rzeczywiście coś niesamowitego :)

    czytamogladampisze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Subscribe