#ulubieńcy Motyw sztuki w książkach dla młodzieży

10.6.17


Motyw sztuki wykorzystywany w książkach to dla mnie jeden z ulubionych motywów. Uwielbiam czytać o bohaterach, którzy malują, o ile oczywiście autorzy opiszą to w niesamowity sposób. Dlatego dziś przedstawiam wam pięć książek, w którym w mniejszym lub większym stopniu pojawił się taki wątek. 


Oddam ci słońce, Jandy Nelson

Do dziś pamiętam, jak wielkie wrażenie zrobiła na mnie ta powieść. Co prawda jest typową młodzieżówką, ale jest niezwykle dojrzała. I porusza wszelkie aspekty miłości. Uwierzcie mi, wszelkie. Ale to, co mnie najbardziej w niej urzekło, to właśnie motyw sztuki. Była to pierwsza książka o tym, jaką przeczytałam. I za to pokochałam ją najbardziej, jak sądzę. O książce pisałam dawno temu, ale ciekawych zapraszam bezpośrednio do recenzji ☛ recenzja. Gdy uporam się z większością książek czekających na swoją kolej na półkach, z przyjemnością ponownie sięgnę po Oddam ci słońce. 



Confess, Colleen Hoover

Była pierwsza przeczytana książka, to teraz pora na ostatnią przeczytaną. Confess opowiada historię Owena, który swoje obrazy maluje na podstawie inspiracji wyznań anonimowych ludzi. O tej książce ostatnio piszę dużo, więc zamiast się zbędnie rozpisywać, znów odniosę was do recenzji ☛ recenzja, a także do mojej dyskusji ze spectrum ☛ #pogadajmy. Zaufajcie mi, o sztuce jest tam mnóstwo, co prawda nie tak wiele, jak w Oddam ci słońce, ale naprawdę jest to rozbudowany wątek.



Prawo Mojżesza, Amy Harmon

Mojżesz maluje murale. I to jakie. Amy Harmon niesamowicie wpłynęła na moją wyobraźnię, gdy opisywała dzieła Mojżesza. Była pierwsza książka, była ostatnia, pora na ulubioną. Chociaż nie jestem pewna, bo każda z tych trzech póki co jest moją ulubioną. Jeśli macie ochotę, by wasza wyobraźnia pracowała na najwyższych obrotach, to jest idealna książka do jej ruszenia. Działa na wyobraźnię jeszcze lepiej niż Oddam ci słońce, już nie mówiąc o Confess (w której obrazy są dołączone do treści). Co sądzę o książce, można przeczytać tutaj ☛ recenzja. Dla leniwych: serio, warto.



Dwór cierni i róż, Sarah J. Maas

Nie może być tak pięknie, by było mnóstwo książek z tym motywem tak rozbudowanym. Ale są książki warte uwagi, w których malarstwo czy inna gałąź sztuki jest poruszona. Taką pozycją jest tom pierwszy trylogii Dworów, w którym gra to dużą rolę w życiu bohaterki, chociaż nie jest tak szczegółowo opisane. W tomie drugim (Dwór mgieł i furii) wątek wciąż jest ciągnięty, jednak mam wrażenie, że słabiej. Nie mniej jest. I jest to tak wyjątkowa trylogia, że polecam ją z całego serduszka. ♥ 



Jak powietrze, Agata Czykierda-Grabowska

To książka, w której tego wątku jest najmniej, jednakże jest. Nie jest głównym motywem, nie gra specjalnie dużej roli, lecz jest przyjemnym tłem. O książce pisałam tutaj ☛ recenzja i chociaż to bardziej powieść o miłości, to myślę, że można ją spokojnie podpiąć do tego zestawienia. 




Znacie jakieś inne książki z tym motywem? Podzielcie się tytułami, z chęcią się z nimi zapoznam. I powiedzcie, czy tak jak ja lubicie ten wątek? :) 


You Might Also Like

8 komentarze

  1. No niestety "Prawo Mojżesza" to dla mnie jedna, wielka porażka. Choć wątek sztuki to jeden z nielicznych, które ratują tę powieść. "Oddam Ci słońce" niesamowite, jedna z lepszych młodzieżówek, jakie w życiu czytałam. ACOTAR uwielbiam, nie mogę się doczekać, aż przeczytam część 3. Na szczęście mam po angielsku i nie muszę czekać do jesieni!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Początek Mojżesza niestety jest taki typowo-typowo młodzieżowy, ale później jest genialnie. Chociaż w sumie właśnie sztuka urzekła mnie tam najbardziej. :D
      Oddam ci słońce czytałam niesamowicie dawno temu, ale ostatnio kupiłam własny egzemplarz, więc niedługo przeczytam ponownie. To skarbnica cudownych cytatów. <3
      Ja niestety czekam na polską wersję, bo chociaż ostatnio podczytuję sobie w oryginale, to nie na tyle, by ogarnąć fantasy. XD

      Usuń
  2. Uuu, myślę nad jakąś książką, której nie wymieniłaś, ale do głowy przychodzi mi właśnie tylko Prawo Mojżesza i Oddam ci słońce. Pierwsza mi się podobała, druga tak średnio :D.
    Książki Maas nie czytałam, ale w przeciwieństwie do Szklanego tronu, którego nie chcę kontynuować, tę serię akurat chciałabym przeczytać. Confess też jest na mojej liście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, ja też nie planuję kontynuować Szklanego tronu. Dwa pierwsze tomy super, ale jestem #teamChaol i dostałam tyle spojlerów co dalej, że aż mi się odechciewa czytać. :/

      Usuń
  3. Z tych książek znam wszystkie, ale czytałam tylko "Oddam ci słońce". Na mnie też ta powieść zrobiła ogromne wrażenie, mimo że zazwyczaj nie mam zbyt dużych oczekiwań co do młodzieżówek.
    W planach mam "Dwór..." a na resztę raczej się nie skuszę, przynajmniej na razie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam motyw sztuki w książkach :) Mi jeszcze kojarzy się "Co przyniesie wieczność" Armentrout :) Z tych wymienionych przez Ciebie czytałam wszystkie oprócz ostatniej i każdą wspominam bardzo pozytywnie - szczególnie "Oddam ci słońce".
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co przyniesie wieczność mam w planach, bo trylogia Dark Elements od autorki skradła moje serce. <3

      Usuń
  5. Pierwsze dwie znam i kocham. Kolejna dwie są w planach i już nawet znajdują się na półce. Co do ostatniej to nie wiem czy kiedyś się za nią zabiorę. Może jeśli rzuci mi się w oczy w bibliotece, ale skoro ma motyw sztuki to jestem bliżej sięgnięcie po nią niż dalej. :)

    OdpowiedzUsuń

Subscribe