TOP5 najlepszych YA/NA przeczytanych w 2017

4.2.18


Young Adult i New Adult są czasem stosowane zamiennie — ale błędnie. Pierwsza kategoria kierowana jest do młodszej młodzieży, druga do starszej i w niej też pojawiają się sceny erotyczne. Dziś jednak zupełnie zapomnę o granicy między nimi i przedstawię wam pięć najlepszych książek z obu tych kategorii, jakie przeczytałam w 2017 roku. 


Klikając w zdjęcie obok danej pozycji, 
zostaniecie przeniesieni do jej pełnej recenzji. 


5. Przebudzenie Olivii, Elizabeth O'Roark


Byłam pewna, zarówno po okładce jak i opisie, że będzie to zwykła historia miłosna, jakich pełno. Nie spodziewałam się, że romans jest tu zrzucony na dalszy plan, a pierwsze skrzypce gra ambitna fabuła. Zostałam nieźle zwiedziona — i bardzo się z tego powodu cieszę. Nie chcę zdradzać za wiele, więc po prostu jeśli macie ochotę na nietuzinkowe New Adult, to sięgajcie bez wahania. Otrzymacie piękną historię, w której miłość wbrew pozorom nie napędza fabuły. 


4. Prawo Mojżesza, Amy Harmon 


Ta pozycja prawdopodobnie zajęłaby wyższe miejsce w tym rankingu, gdybym tylko nie czuła się oszukana — miało nie być happy endu, więc byłam przygotowana na tonę łez, których... no, powiem to otwarcie, nie było. A naprawdę chciałam wtedy coś, co by mnie ruszyło — siedziałam z chusteczkami, w pełnej gotowości! 
Nie mniej, to jedna z piękniejszych historii miłosnych, jakie czytałam. Chociaż od momentu czytania minęło już sporo miesięcy, wciąż wspominam ją z uśmiechem. Najbardziej jednak urzekł mnie motyw malarstwa. I wątek przebaczenia i akceptacji — główne wątki książki. 
Jeśli więc jeszcze Prawo Mojżesza nie wpadło wam w ręce, a macie ochotę na słodko-gorzką opowieść — koniecznie nadróbcie tę zaległość. 


3. Ostatnie tchnienie, Jennifer L. Armentrout 


To ostatni tom trylogii The Dark Elements — chyba najlepszych książek w dorobku autorki. Trylogia, która skradła moje serce, chociaż bazuje na znanych i przemielonych przez setki autorów motywach, takich jak anioły, demony, mitologiczne stwory i w ogóle zagładę ludzkości. Jednak jest to podane w tak świetny sposób, że czytając zapomina się o tych schematach i żyje tym, co na łamach stron. Ostatnie tchnienie jest idealnym zakończeniem trylogii. 
Jeśli jeszcze nie mieliście okazji zapoznać się z twórczością Armentorut, nic straconego, bierzcie się za The Dark Elements (i koniecznie omijajcie serię Lux, bo zaczniecie się zastanawiać, czy to aby książki tej samej autorki). Podrzucę wam link do recenzji pierwszego tomu, jeśli wciąż się wahacie: KLIK


2. Inne zasady lata, Benjamin Alire Saenz


O tej książce usłyszałam po raz pierwszy na blogu Eweliny, której to opinie czasem były jedynym powodem, dla którego chciałam daną pozycję przeczytać. Jednak jak się okazało, strasznie ciężko było znaleźć egzemplarz Innych zasad lata. Miałam więc szczęście, że udało mi się ją wymienić na jednej z grup fejsbukowych. I chociaż na początku denerwowały mnie krótkie zdania, których jestem wielką przeciwniczką, to odnalazłam w nich sens — i wręcz uważam, że gdyby nie taki zabieg, książka wiele by straciła. 
Inne zasady lata to opowieść o dwóch chłopcach, których łączy przyjaźń. I chociaż jest to opowieść o bohaterach homoseksualnych, to jak dla mnie, przede wszystkim jednak o przyjaźni, akceptacji, inności. I myślę, że niejednego czegoś nauczy. To krótka, ale wartościowa powieść — więc nie wahajcie się ani chwili dłużej, próbujcie ją gdzieś dostać. 


1. Podbój, Elle Kennedy 


Dlaczego Podbój znajduje się na pierwszym miejscu, chociaż takie pozycje jak Inne zasady lata czy Prawo Mojżesza są ambitniejsze i wartościowsze? Bo przy tworzeniu zestawienia kierowałam się też moimi przeżyciami podczas lektury — a przy Podboju, tak samo jak i przy wcześniejszych tomach serii Off-Campus, bawiłam się wyśmienicie. Allie polubiłam już w pierwszym tomie, a Dean to ten typ bohatera, który wręcz uwielbiam — przez wszystkich uważany za idiotę, tak naprawdę jest mądrym chłopakiem. Uwielbiam całą tę serię, chociaż ostatni tom wciąż przede mną i nie widziałabym na pierwszym miejscu innej pozycji, jak Podbój. Nie i już. 
Książki Elle Kennedy (a przynajmniej te wydane w Polsce) charakteryzują się świetnym humorem — niektórzy jej bohaterowie to tacy śmieszkowie, a do tego mamy czasem naprawdę komiczne sytuacje. Gdzieś wśród tego humoru pojawiają się też wątki poważniejsze — w Podboju taki wątek wywołał u mnie morze łez. 
Seria Off-Campus to idealne książki na każdy czas i sytuację — gdy ma się ochotę na coś lekkiego, co czyta się szybko i z przyjemnością, gdy jest się w trakcie podróży, ale też spędzając wieczór z książką w domu. Gdy ma się ochotę pośmiać, ale i wzruszyć. Idealne i do porannej kawy i wieczornej herbaty. Idealne, gdy po prostu chcecie spędzić czas ze świetną książką. 



You Might Also Like

8 komentarze

  1. Uwielbiam takie posty :D "Przebudzenie Olivii" bardzo mi się podobało. Masz racje, romans został zrzucony na dalszy plan, przez co książka jest bardziej wartościowa.
    "Praw Mojżesza" również mi się podobało. Nietypowa książka, w której obawiałam się wątku nadprzyrodzonego, ale zupełnie nie potrzebnie, bo autorka stworzyła z niego coś, w co chce się wierzyć. Trylogię "The Dark Elements" mam dopiero w planach i mam nadzieje, że niedługo się za nią wezmę, bo bardzo lubię książki autorki. "Inne zasady lata" raczej sobie odpuszczę. Czuję, że to nie dla mnie książka. A jeśli chodzi o "Podbój" to zdania są bardzo podzielone, z tego co zauważyłam. Jedni piszą, że to najlepsza część, zaś inni że najsłabsza. Ja mam za sobą dopiero dwa pierwsze tomy, które czytałam dawno temu jeszcze przed wydaniem, w oryginale. Ale mam już całą serię na półce, więc myślę, że to kwestia czasu aż się za nią zabiorę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety ale z Twojej listy czytałam tylko "Prawo Mojżesza" ale również bardzo mi się podobało! Przemierzam się do przeczytania "Pieśni Dawida" bo mam nadzieję że będzie równie dobra :)

    OdpowiedzUsuń
  3. "Prawo Mojżesza" jest zdecydowanie bardzo przyjemne. Ale osoba tworząca okładkę... trochę przegięła :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja od Jennifer L. Armentrout czytałam właśnie pierwszy tom Lux :D Pozostałych autorów nie kojarzę.

    OdpowiedzUsuń
  5. nie miałam okazji spotkać się z twórczością Elle, i chętnie sięgnę po Podbój

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie czytałam żadnej z tych pozycji i trochę żałuję. Muszę się skusić i sięgnąć po coś, chociażby po Prawo Mojżesza.
    Pozdrawiam, zapraszam do mnie :https://recenzentka-doskonala.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawe zestawienie, ja wykreśliłabym jedynie "Podbój", jakoś ta książka mnie nie porwała, a nawet trochę zniechęciła.
    Kinga

    OdpowiedzUsuń
  8. Całkiem lubię ten gatunek, aczkolwiek te książki są dla mnie na razie zagadką. Najprędzej skuszę się na Dark Elements.

    OdpowiedzUsuń

Subscribe